sobota, 10 lutego 2018

Jak skutecznie zacząć karmić piersią po cesarskim cięciu.

kobieta karmiąca dziecko




Jednym z mitów na temat karmienia piersią po cesarskim cięciu jest to, że takie karmienie jest bardzo problematyczne. Jednak to nie do końca jest prawdą. Dzięki stworzeniu odpowiednich warunków sobie i dziecku proces karmienia może przebiegać bez komplikacji. Sprawdź jak to zrobić.


Karmienie piersią po cesarskim cięciu.


Kobiece piersi rozpoczynają produkcję mleka już około 16-tego tygodnia ciąży. Bez znaczenia jest więc to, w jaki sposób dziecko przyszło na świat. Zmiany hormonalne zachodzące w organizmie matek są takie same. Usunięcie łożyska z macicy to sygnał dla mózgu, aby zacząć produkcję dużej ilości prolaktyny; hormonu odpowiedzialnego za wzmożenie laktacji. Natomiast dziecko poprzez regularne ssanie stymuluje wydzielanie prolaktyny i oksytocyny; hormonów odpowiedzialnych za wypływ mleka. Zatem udane karmienie nie zależy od rodzaju porodu. Jeśli jednak chcemy, aby proces ten przysporzył nam jak najmniej stresów i problemów warto zadbać o stworzenie odpowiednich warunków sobie i dziecku oraz zapoznanie się z kilkoma poradami.

Jednym z rozpowszechnionych przekonań na temat karmienia piersią po cesarskim cięciu jest to, że takie karmienie na pewno się nie powiedzie, lub że będzie bardzo problematyczne. Nic bardziej mylnego! Takie stwierdzenie to tylko mit, który pochodzi z czasów, gdy w szpitalach mało dbano o to, aby kobiety karmiły swoje dzieci naturalnie. Bez pomocy położnych i lekarzy matki po cesarce rzeczywiście miały bardzo małe szanse na udane karmienie. Dodatkowo do CC stosowano znieczulenie ogólne, po którym kobiety długo dochodziły do siebie, co z kolei wpływało na zmniejszony odruch ssania u dzieci oddzielonych od swoich matek.

Obecnie większość planowych zabiegów operacyjnych wykonuje się w znieczuleniu przewodowym, podczas którego kobieta nie traci przytomności, dzięki czemu pierwszy kontakt z dzieckiem może odbyć zaledwie kilka chwil po porodzie.

Opóźniona laktacja


Za laktację odpowiadają głównie dwa hormony- prolaktyna (wytwarzanie pokarmu) i oksytacyna (wypływanie). I chociaż stężenie tych hormonów u matek kilka dni po porodzie jest na takim samym poziomie różnica jest w tym jak szybko poziom ten jest osiągany. Podczas normalnego porodu i tuż po tym porodzie stężenie prolaktyny i oksytocyny rośnie stopniowo, podczas gdy u kobiet, u których wykonany był zabieg cesarskiego cięcia, który jest dla organizmu zdarzeniem nagłym, proces „wyrzucenia” tych hormonów może być zaburzony i nieco spowolniony. Dlatego zdarza się, że po cesarce napełnianie piersi mlekiem opóźnia się. Może to trwać 3-4 dni, czasami nawet ponad tydzień. Także nie ma co martwić się na zapas czy panikować.

Zacznij karmić piersią jak najszybciej


Niezmiernie ważne jest jak najszybsze przystawienie dziecka do piersi po porodzie. Najlepiej, aby odbyło się to nie później niż max. 6 godzin po zabiegu. Z tych względów zabieg cesarskiego cięcia powinien być przeprowadzany w znieczuleniu przewodowym (zewnątrzoponowym lub podpajęczynówkowym), pozwala to bowiem na niemal natychmiastowe przystawienie noworodka. Jeśli do operacji zastosowano znieczulenie ogólne, pierwsze karmienie potrzeba odłożyć aż do momentu odzyskania przez mamę przytomności. Trudności w karmieniu mogą także wystąpić ze strony dziecka- na skutek działania leków może być ono senne i mało chętne do ssania. Pomimo tego, powinno się przystawić je do piersi zaraz po wybudzeniu się matki z narkozy. Warto jednak pamiętać, że opóźnienie w rozpoczęciu karmienia piersią wcale nie przekreśla udanego dalszego ciągu.

W oczekiwaniu na mleko


Kobiety po porodzie (bez znaczenia na jego rodzaj) mają w piersiach mleko początkowe- siarę, która kapie pojedynczymi kroplami. Pomimo, że siary jest tak mało jest ona bezcenna dla zdrowia noworodka i wystarczająca by go nasycić. Niestety ten naturalny etap laktacji bywa jednak przez wiele debiutujących mam błędnie mylony z brakiem pokarmu i w obawie przed głodzeniem dziecka, sięgają one po sztuczne dokarmianie lub dopajanie glukozą. Niestety takie postępowanie może zapoczątkować wiele problemów z naturalnym karmieniem, albowiem dziecko przez ssanie butelki nie uczy się prawidłowego ułożenia swoich ust, co w rezultacie może wpłynąć na płytkie chwytanie brodawki i ból po stronie matki. Ponad to piersi otrzymują fałszywy alarm o niewielkim zapotrzebowaniu na pokarm, w efekcie czego produkują mniej mleka. Mogą także pojawić się bolesne zastoje.

Nie warto zatem szybko poddawać się z próbowaniem przystawiania dziecka. Często i prawidłowo ssący noworodek z czasem przyspiesza laktację i dostosowuje ją do swoich potrzeb.

Należy Ci się pomoc


Kobieta po cesarskim cięciu potrzebuje pomocy. Bez wsparcia ze strony pracowników szpitala będzie jej trudno zacząć karmić naturalnie. Ciężki stan po porodzie: ból głowy, ból rany na brzuchu, brak możliwości zmiany pozycji wynikający z konieczności podłączenia do kroplówki itp. uniemożliwia kobiecie samodzielne przykładanie dziecka. W takim wypadku niezbędna jest pomoc pielęgniarki, która w odpowiedni sposób ułoży dziecko tak, aby umożliwić mu swobodne chwytanie piersi, a przy okazji nie obciążyć rany na brzuchu matki. Poza bezpośrednią pomocą kobiecie po CC w szpitalu powinny byś stosowane środki przeciwbólowe, które w jak najmniejszy sposób przenikać będą do pokarmu, jednakże w dzisiejszych czasach rzadko kiedy można trafić na leki szkodzące dziecku.

Pierwsze karmienie


Pierwsze karmienie zazwyczaj odbywa się w pozycji leżącej. Jest to spowodowane tym, że kobiecie po narkozie nie wolno przez jakiś czas wstawać, jak również tym, że podłączona ona jest do kroplówek i aparatury medycznej. Karmienie więc odbywa się leżąc na wznak, z głową podpartą dość wysoko, noworodek leży na swojej mamie, z boku, podtrzymywany jej ramieniem i podparty poduszkami, tak aby jego głowa znalazła się na wysokości piersi.

Kolejne karmienia będzie można przeprowadzać już w innych, wygodniejszych dla matki i dziecka pozycjach np.: leżąc na boku lub w pozycji z pod pachy.

Trudności z ssaniem


Nie bój się, że twoje dziecko nie będzie umiało ssać. Ta zdolność jest u nich wrodzona. Jednak poród wspomagany farmakologicznie może osłabić mechanizm ssania. Lekko otępiały i senny noworodek może nie chcieć złapać za pierś lub będzie robił to w nieodpowiedni sposób. W takiej sytuacji warto trochę powalczyć ze swoim dzieckiem i przystawiać je do piersi nawet, gdy się tego nie domaga. Aby lekko rozbudzić dziecko można je odkryć oraz połaskotać w stopy. Zwykle spokój i cierpliwe, kilkukrotne ponawianie prób karmienia przynosi w końcu upragniony skutek i dziecko zaczyna normalnie ssać. Jeśli jednak jesteśmy zaniepokojeni wynikła sytuacją skorzystajmy z pomocy pielęgniarki lub doradcy laktacyjnego.

Nie poddawaj się


Jeśli z różnych względów nie uda mam się przystawić w ciągu 6 godzin dziecka do piersi, trzeba będzie odciągnąć pokarm za pomocą laktatora i następnie podać mleko w sposób niezaburzający mechanizmu ssania, czyli łyżeczką, kieliszkiem, strzykawką lub butelką ze specjalnym smoczkiem. W przypadku, gdy opóźnia się produkcja pokarmu dziecko będzie musiało zostać dokarmione specjalną mieszanką. Jednak warto wiedzieć, że w żaden sposób nie przekreśla to szans na naturalne karmienie. Ciągłe próby z czasem przyniosą oczekiwane rezultaty. Malec zacznie ssać, a my poczujemy napływ mleka. Tylko nie można się poddawać!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz